LubLarp 2016 | Szkoła dla panien

Jezioro Winandermere spowija nie tylko mgła, ale także wiele tajemnic i legend, którymi przesiąkły mury położonej na wyspie Belle Isle St. Jude School for Girls. Wiele z tych opowieści od lat snutych wieczorami przy kominku, uczennice znały już na pamięć. I choć panna Cuthbert, świeć Panie nad jej duszą, zawsze mawiała, że to tylko tutejszy folklor, wyssane z palca bajki opowiadane dzieciom, żeby trzymały się z daleka od zdradliwych wód Winandermere, bujna wyobraźnia dziewczynek zasypiała zawsze ostatnia… Nic dziwnego, że kiedy Josie Pye zniknęła, dziewczęta nie miały wątpliwości, że pochłonęła ją czarna toń Winandermere.

Szkoła dla panien to mroczna, gotycka opowieść, której akcja dzieje się pod koniec XIX wieku w oddalonej od cywilizacji prywatnej szkole dla panien, położonej na wyspie w północnej Anglii. Do udziału w grze wymagane są stroje nawiązujące do tamtych czasów, mile widziane są również wszelkiego rodzaju rekwizyty, które pomogą zbudować klimat. Larp przeznaczony jest dla 13-16 graczy. Autorem scenariusza jest Marcin Słowikowski.

gdzie: Fantastyczne Centrum Kultury, ul. Lwowska 12
kiedy: sobota, 3 grudnia 2016, godz. 16:00
czas trwania: 4-5 godzin
liczba graczy: 9 ról męskich i 7 kobiecych
sugerowany wiek uczestników: 16+
forma: chamberlarp
stroje: mile widziane proste stroje nawiązujące do epoki
wstęp: BEZPŁATNY. Zabierzcie ze sobą tylko dobry humor i coś słodkiego (lub słonego) do pochrupania. 🙂
zapisy: pod adresem info@lublarp.pl. Prosimy o podanie w treści maila tytułu larpa, imienia, nazwiska i numeru telefonu kontaktowego.

Wstęp fabularny:

Kiedy kurz historii zaczyna pokrywać miejsca i przedmioty, rodzą się legendy. Pewne zdarzenia dopiero po latach zaczynają nabierać żywszych barw, a wyobraźnia wypełnia drobne pęknięcia historii spoiwem fantazji. Opowieści wędrujące z ust do ust, opowiadane długimi jesiennymi wieczorami, ogrzewają się przy kominie i stają bardziej plastyczne i pełne szczegółów. Prawda staje się historią, historia – legendą, legenda – baśnią.

Trudno było odróżnić je od siebie w opowieściach panny Cuthbert, świeć Panie nad jej duszą, gdy okolona wianuszkiem dziewcząt cisnących się na otomanie, pufach i podłodze, przebierając szydełkiem snuła historie o jeziorze, wyspie i szkole, która się nań znajdowała.

Winandermere, które niczym wstęga przecinało hrabstwo Kumbrii było wiecznie spowite mgłą. Gdy dziewczęta schodziły na wybrzeże mgła niemal lizała je po stopach. Czasem latem dawało się ujrzeć tę zalaną wodą zmarszczkę matki ziemi, która ciągnęła się w obie strony aż do horyzontu. Kim był tajemniczy Winand, od którego toń wzięła swoją nazwę? Ponoć nordyckim hersztem, który próbował sforsować jezioro by napaść okoliczny klasztor, ale słuch po nim i po jego wojach zaginął. Niektórzy mówią, że podczas pełni księżyca słychać czasem granie rogu niosące się echem po tafli jeziora.

Za czasów Winanda nie było jeszcze wyspy, która według legend powstała ponoć w XI wieku, gdy Wilhelm II zwany Czerwonym przemocą próbował wydrzeć te ziemie spod władania Szkotów. Jego wojska siały spustoszenie w okolicy, wsie puszczając z dymem. Ówczesny hrabia wyruszył z odsieczą, zostawiając w zamku nad brzegiem jeziora żonę Izabellę bliską rozwiązania. Okazało się, że angielski książę tak to właśnie zaplanował i atak przypuścić miał na twierdzę pozbawioną obrońców. Lecz nim jego wojskom udało się sforsować bramy, stał się cud, o który hrabina Izabella modliła się bez wytchnienia w zamkowej kaplicy. Ziemia zatrzęsła się w posadach i pękła, oddzielając zamek od reszty wybrzeża i grzebiąc najeźdźców pod wodami Winandermere. Tak powstała Bell Isle – Wyspa Izabelli.

Mówi się, że w podzięce za uratowanie swoich ludzi, kobiet, dzieci i starców, którzy ukryli się w zamku, hrabina Kumbrii złożyła swego nowonarodzonego syna w lichej łupinie i oddała go na łaskę jeziora. Ponoć rozgniewało to boga i tego samego dnia zniszczył w kolejnym trzęsieniu zamkowe mury i mimo że uratowali się niemal wszyscy jego mieszkańcy, słuch po Izabelli zaginął. Niektórzy mówią, że nocami, gdy Winandermere jest niespokojne, duch Izabelli wędruje po wybrzeżu wyspy i śpiewa kołysankę, by ukołysać jezioro do snu.

Na fundamentach zamku, wzniesiono willę, w której od 1250 roku rezydował tutejszy lord, a podczas wojny domowej stanowiła długo niezdobytą twierdzę rojalistów. Lecz i ona doczekała się swojego kresu. W płomieniach. Budynek, który dziś stoi w tym miejscu, w którym znajduje się pensjadla panien im. Św. Judy Tadeusza., powstał dużo później, pod koniec XVIII wieku.

sdp16fotka

LubLarp 2016 to seria larpów, które odbędą się w Lublinie do końca roku. Zapraszamy Was na dobre i sprawdzone gry od uznanych twórców z całej Polski. Mamy nadzieję, że starzy wyjadacze spotkają się na nich z początkującymi larpowcami. Liczymy na nowe znajomości, wymianę doświadczeń i dalszą popularyzację larpów w Lublinie. Kalendarz spotkań znajdziecie pod linkiem.

Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Miasta Lublin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *