Play for trouble, czyli 10 metod, jak szukać dobrej zabawy, jeśli larp jej nie dostarcza

Co zrobić w sytuacji, jeśli podczas larpa odkrywasz, że nie bawisz się dobrze, a zostały jeszcze cztery godziny lub co gorsza dwa kolejne dni? W pierwszej kolejności z pewnością przychodzi do głowy opuszczenie gry. Ale można spróbować znaleźć sposób na to, aby bawić się lepiej. Play for trouble! Dominik ‘Dracan’ Dembinski ma dla nas 10 sprawdzonych metod, jak szukać dobrej zabawy, jeśli larp jej nie dostarcza.

 

1. Przemyśl łuk fabularny swojej postaci (przebieg, punkt zwrotny i finał) i zaplanuj go sobie. Czy punkt końcowy jest wyzwaniem i stanowi ogromną różnicę dla twojej postaci na start? Powinien. Jeśli nie – znajdź sobie antagonistę! Może to być inny bohater (i warto zakomunikować temu graczowi, że zależy nam na takiej relacji), ale może to być też jakaś istotna wada twojej postaci lub niemożliwy do osiągnięcia cel.

2. Zrób zwrot akcji. W dobrej historii koniec każdego aktu (ekspozycja, rozwinięcie, zakończenie) powinien mieć swój plot twist. Jeśli nie możesz ściągnąć na siebie kłopotów – stwórz je sam! Zostaw pułapki dla swojego przyszłego ja, a potem wpadnij w nie w odpowiednim momencie (punkt zwrotny). Chcesz skończyć z zabijaniem i planujesz wyrzucić wszystkie naboje do studni? Zostaw kilka w jakimś miejscu, do którego w kluczowej scenie wrócisz.

3. Wykorzystaj B-story (wątek poboczny). Może to romans? Może to przyjaźń? W dobrej opowieści w B-story daje odpowiedź na to, jak rozwiązać/sfinalizować swoją przemianę bohatera, a także czyni go bardziej ludzkim. Typowe B-story, to właśnie wątki rodzinne lub miłosne, bo łatwo nam jest się z nimi utożsamiać. Znajdź lub stwórz takie, które oderwie cię na chwilę od głównego wątku i pomoże zyskać motywację lub sposób na rozwiązanie go.

4. Eskaluj konflikty. Jesteś złą postacią? Bądź gorszą! (Nie nie… JESZCZE gorszą! Kiedy zaczniesz nienawidzić własną postać, to wiedz, że jesteś na początku dobrej drogi). Jesteś dobrą postacią? Spraw, by jej dobroć, niewinność i naiwność wpakowały ją w kłopoty. Ogólnie szukaj kłopotów, wejdź do zakazanych miejsc, zadzieraj z grubymi rybami. Zaprowadź się do miejsca, z którego WARTO będzie wyjść!

5. Goń za przedmiotem.Wybierz jakąś rzecz (element stroju lub rekwizyt zdobyty od kogoś ważnego) i staraj się wokół niej zbudować historię. Niech rekwizyt poprowadzi twoją postać i wciągnie ją w wir wydarzeń. Zgub go, pozwól ukraść, sprzedaj albo przegraj w karty. Nadaj mu filozoficznego sensu albo sentymentalnej wartości i spróbuj do niego wrócić. Niech ten powrót będzie twoją opowieścią.

6. Znajdź osobę, która się najlepiej bawi. Spróbuj zostać wrogiem, przyjacielem lub kochankiem jej postaci i zobacz, jakie wątki jeszcze się dzieją, o których nie wiesz. Jeśli nie potrafisz znaleźć lub takiej osoby, zainicjuj romans, przyjaźń czy wrogość z postacią najdalej w strukturze gry lub odgrywanej społeczności położoną od Ciebie. Jeśli grasz średniowiecznym chłopem, to zakochaj się w księżniczce, zadzieraj z rycerstwem i zaprzyjaźnij się z klerem – i próbuj nie zginąć po drodze.

7. Upij swoją postać (ale nie siebie) i zobacz, w jakie tarapaty Cię to zaprowadzi. To lifehack larpowy na wypadek, gdy już naprawdę nie wiesz, jak swoją postać wpakować w kłopoty. Oczywiście, zamiast tego w inny sposób możesz zracjonalizować “głupie” zachowanie. Może jest w szale z zazdrości? Może jest zbyt pewna siebie i wierzy, że jest niezniszczalna? Bohaterowie filmowi często postępują niesamowicie głupio z perspektywy widza właśnie dlatego, że to tani chwyt, by fabuła mogła pójść do przodu.

8. Graj archetypami. Zastanów się, jaką postacią z filmów lub książek jesteś. Co ona by zrobiła w twojej sytuacji? Czy kojarzysz ją z jakąś ikoniczną sceną, którą chcesz zagrać? Archetypy są uniwersalne i da się je skutecznie przenieść do dowolnego uniwersum. Chłop, który wybitnie dobrze podsłuchuje rozmowy rycerstwa, by sprzedawać tajemnice wrogim rodom za sowite ilości kaszy, może przecież być średniowiecznym Jamesem Bondem! Musisz tylko zadbać, żeby działania postaci pozostały w zgodzie ze światem gry i nie psuły innym zabawy.

9. Wymyśl postać, która pozwoliłaby ci się dobrze bawić. Zagraj przemianę w tę postać. Faktycznie się staraj i śpiesz. Kiedy się uda, to masz jeszcze trochę gry tą postacią, a przemiana stanie się rzeczywistym wyczynem i sukcesem. Może rycerstwo bawi się doskonale, a chłopstwo źle? Nabycie praw rycerskich jest nie lada wyzwaniem, a kiedy już Ci się uda, to masz dostęp do wszystkich tych wątków, których ci wcześniej brakowało. Podwójne zwycięstwo!

10. Jeśli jesteś już całkowicie w kropce i nie potrafisz sobie nawet wyobrazić ciekawego łuku fabularnego dla twojej postaci: Spróbuj na przemian doświadczać scen smutnych i radosnych. Taka konstrukcja w baśniach Disneya czy serii o Asteriksie i Obeliksie czyni opowieść ciekawą nawet dla najmłodszego widza. To nie muszą być za każdym razem twoje emocje, po własnym sukcesie możesz wejść w interakcję ze smutną postacią, aby ją pocieszyć. Jeśli będziesz się twardo trzymać tej zasady, to po kilku takich zmianach znajdziesz się już w zupełnie innym miejscu i może wtedy się uda znaleźć jakiś łuk lub cel dla postaci.

 

play for trouble - Dominik Dracan Dembinski

Dominik ‘Dracan’ Dembinski – związany ze stowarzyszeniem Liveform śląski twórca larpów, jak sam mawia: „Filmowych, Bohaterskich i Spektakularnych”. Zwrot ten stanowi fundament estetyki i metodologii, wg. której Dracan tworzy larpy i którą nazwał “Filmową szkołą larpową”. Ostatnio przeczytał książkę “Saving the Cat” Blake’a Snydera i wydaje mu się, że larpowcy szukają w zupełnie złych miejscach, gdy uczą się pisać i grać. Wydaje mu się też, że larpy uratują ludzkość, więc może warto wziąć jego przemyślenia z pewnym dystansem.

Tekst został powstał na podstawie wątku w facebookowej grupie larp – pytania i odpowiedzi, której celem jest wymiana wiedzy, umiejętności i doświadczeń odnośnie tworzenia, grania i organizowania larpów. Każdy z uczestników może zadać dowolne pytanie i udzielić merytorycznej odpowiedzi bez obaw o wchodzenie w światopoglądowe dyskusje.